Artykuł na blogu a porada prawna….

Moi Drodzy,

Witam Was serdecznie po dłuższej nieobecności spowodowanej obowiązkami zawodowymi i dużą ilością zleceń…

Dzisiaj tak na dobry początek po przerwie temat z nieco innej beczki, czytając bloga pamiętajcie o jednej zasadzie …. artykuł na blogu to opis abstrakcyjnego przypadku prawnego oparty o praktykę zawodową naszej kancelarii – o doświadczenie zawodowe.

Inaczej mówiąc rozwiązawszy dany problem prawny dzielę się z Wami jego opisem dokonanym w sposób uniemożliwiający identyfikację sprawy (tajemnica zawodowa), aby poszerzać świadomość prawną czytelników i ostrzec Was przed grożącymi niebezpieczeństwami prawnymi. Pamiętajcie jednak, iż w zasadzie nie ma identycznych przypadków prawnych, każdy jest inny, a artykuł na blogu to nie jest porada prawna w Waszej konkretnej sprawie. Aby udzielić porady prawnej  musze dokładnie znać okoliczności faktycznę jej przypadku, dokumentację itp. dopiero wówczas możemy dokonać oceny stanu prawnego w tym indywidualnym „Kejsie”.

Bardzo mnie cieszy jak komentujecie artykuły, wyrażacie swoje zdanie (również jeśli jest to uwaga krytyczna), wyrażacie podziękowania…ale bardzo proszę o powstrzymanie się z wysyłaniem maili, w stylu „ja mam tylko krótki temat (pytanie) w mojej sprawie (…) proszę o pomoc” pisanych bez zamiaru zlecania nam pomocy prawnej.

Kochani nie ma krótkich i łatwych tmatów prawnych, a zarówno ja jak i nasz personel merytoryczny, aby świadczyć usługi na obecnym poziomie uczyliśmy się i pracowali przez długie lata. Abstrahuję od pytań w stylu – a jakby Pan spojrzał tylko na art. 5 to ile by to kosztowało – umowę analizujemy albo w całości albo wcale- wszelkie inne sposoby to patactwo, a nie pomoc prawna.

Tym samym osoby zainteresowane zapraszamy do skorzystania z naszych usług licząc na wzajemny szacunek na zasadzie…. Klient wobec naszej pracy, my wobec bezpieczeństwa prawnego Klienta, które jest naszym najwyższym celem….

 

Andrzej Krysta

radca prawny

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Marta Lipiec 13, 2017 o 17:55

W samo sedno 🙂

Odpowiedz

Szybkidruk Wrzesień 25, 2017 o 09:36

Mi się podoba taka metoda pomocy jak blogi prawne można doczytać i wiedzieć z czym się je konkretny problem.

Odpowiedz

Karolina Październik 20, 2017 o 11:32

Wpisy na Pana blogu kilka razy mi się przydały. Coś takiego po zakończonej sprawie jak pan pisze, dzielenie się przebiegiem sprawy to dobra idea.
Pozdrawiam!

Odpowiedz

KBG Listopad 10, 2017 o 09:09

I dokładnie tak powinno być. Do spraw trzeba podchodzić konkretnie. 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: