Uwaga na zapisy niektórych umów przedwstępnych z deweloperami….

Drodzy Czytelnicy

Zwracam się zwłaszcza do tych spośród Was, którzy mają spory kawałek ziemi, leżący odłogiem, obciążający wasze kieszenie podatkiem…. innymi słowy fajnie byłoby się go pozbyć za godziwą kasę.

Uważajcie jednak na kuszące oferty za strony niektórych firm deweloperskich. W mojej praktyce, już któryś raz borykam się z następującym sposobem działania deweloperów….

Upatrzą sobie jakiś kompleks gruntów, które myślą przeznaczyć pod zabudowę, tj. wasz grunt i np. grunty 5 waszych sąsiadów obok (potrzebują tych wszystkich gruntów, żeby zrealizować swój projekt). Przychodzą do Was i oświadczają, że chcą kupić Waszą ziemię, co więcej oferują atrakcyjną cenę….żyć nie umierać…

Tyle, że na początek oferują Wam umowę przedwstępną, a właściwa umowa sprzedaży dopiero za rok…..Wy protestujecie, już ich chcecie wyprosić za drzwi ale, ale ….. już przy umowie przedwstępnej zapłacą Wam zadatek…. np. 200 000 zł … fajna kasa. Od razu robicie się bardziej miękcy w negocjacjach, tym bardziej, że grzecznie Wam tłumaczą, iż muszą jeszcze skupić owe okoliczne działki sąsiadów.  A czym się tu przejmować, sprawa sąsiadów, ważne, że my mamy 200 tys. w kieszeni.

Nic bardziej mylnego. Owe 200 000 złotych wypłacą Wam na podstawie umowy przedwstępnej, w której zawrą zapisy, iż warunkiem rozwiązującym w/w umowę jest brak zawarcia umów sprzedaży z owymi 5 waszymi sąsiadami w okresie 1 roku, co więcej dodatkowym warunkiem jest uzyskanie dla wszystkich działek decyzji o warunkach zabudowy, zgodnych z wnioskami dewelopera, ale co tam przecież na dzień dobry i tak macie zadatek 200 000 tysięcy… Nie dajcie się nigdy zwieść takim zadatkom….

W opisanym wyżej przypadku jeżeli ziści się warunek rozwiązujący, tj. którykolwiek sąsiad nie sprzeda swojej działki albo deweloper nie uzyska decyzji o warunkach zabudowy to niestety umowa przedwstępna się rozwiązuje, a cały Wasz zadatek musicie zwrócić deweloperowi. Zgodnie bowiem z art. 394 § 3 kodeksu cywilnego w opisanym przypadku otrzymany zadatek podlega zwrotowi.

Co więcej, nie łudźcie się, iż deweloperowi nie uda się go od Was odzyskać. Z reguły już w umowie przedwstępnej zawartej w formie aktu notarialnego deweloperzy żądają od Was dobrowolnego poddania się egzekucji w formie aktu notarialnego, co do zwrotu tego zadatku, a często również ustanowienia zabezpieczającej ten zwrot hipoteki. Innymi słowy gdy im zadatku nie zwrócicie odbiorą go sobie, i nie muszą po temu nawet wszczynać przeciwko Wam procesu sądowego. 

Jaki jest wniosek z powyższych wywodów. Otóż, gdy zawrzecie opisaną umowę przedwstępną to przez rok nie możecie sprzedać swojej działki – bo wiąże Was umowa przedwstępna z deweloperem i tym samym atrakcyjna oferta jej zakupu może Was ominąć, natomiast pieniądze z zadatku możecie co najwyżej podziwiać na swoim koncie, gdyż mając przed sobą ryzyko zwrotu tych środków,  nie możecie wydać bezpiecznie nawet złotówki.

Zastanówcie się gdy ktoś Wam oferuje zakup działki na opisanych wyżej warunkach.

 

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Agnieszka Swaczyna Luty 24, 2014 o 13:26

Ja wyciągam jeszcze jeden wniosek :-). Jeżeli chcemy podpisać jakąś umowę na większe pieniądze, to zanim podpiszem taką umowę poświęćmy chwilę czasu i pieniędzy na konsultację z prawnikiem. Warto rozumieć, co się podpisuje, a doświadczenie (także moje) uczy, że język prawniczy brzmi czasem, jak język obcy.

Odpowiedz

Andrzej Krysta Luty 24, 2014 o 16:31

Trudno się nie zgodzić z Przedmówczynią…pozdrawiam…

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: