Zasiedzenie…również jako zarzut w procesie…

Witam Drodzy Czytelnicy

Chciałem dzisiaj zwrócić Waszą uwagę na jedną kwestię….władacie nieruchomością przez 30 lat jak właściciel, zachodzą wszystkie przesłanki do nabycia własności tej nieruchomości przez zasiedzenie, tyle, że jakoś nie mieliście głowy, aby składać wniosek o jego stwierdzenie przez sąd.

Naraz dotychczasowy właściciel pozywa Was o wydanie mu jego nieruchomości (powództwo windykacyjne) i co teraz ……………

Istnieje możliwość obrony. Nawet nie mając orzeczenia sądu stwierdzającego zasiedzenia możecie się powoływać, iż ono nastąpiło broniąc się przed wskazanym powództwem w postępowaniu o wydanie nieruchomości – jest to tzw. zarzut zasiedzenia, uznawany za dopuszczalny (tak. np.  Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 stycznia 2008 r. sygn. akt: III CSK 199/07, LEX nr 445123). Zatem brońcie się powołując się na okoliczność, iż to Wy jesteście właścicielami spornej nieruchomości w następstwie zasiedzenia.

Pamiętajcie jednak, iż jak taką sprawę wygracie to dotychczasowy właściciel się od Was odczepi, ale wy nadal nie będziecie mieli dokumentu potwierdzającego wasze prawa. Najlepiej zatem równocześnie wszcząć postępowanie o stwierdzenie nabycia własności przez zasiedzenie, wszczęcie takiego postępowania umożliwi Wam zawieszenie procesu o wydanie nieruchomości do czasu rozstrzygnięcia sprawy o zasiedzenie. Jak sąd stwierdzi Wam zasiedzenie to odwiesicie postępowanie procesowe i wygracie je niejako automatycznie….

Andrzej Krysta

{ 12 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

REAL Bielsko Sierpień 19, 2014 o 14:07

Bardziej jestem ciekawa jak złożyć taki wniosek o uznaniu nieruchomości za własną? I do jakiego organu sądownictwa należy go skierować?

Odpowiedz

Andrzej Wrzesień 22, 2014 o 10:52

Witam
Wniosek należy skierować do Sądu Rejonowego (niezależnie od wartości nieruchomości) właściwego ze względu na miejsce położenia nieruchomości do Wydziału Cywilnego. Jeżeli chce Pani przeprowadzić sprawę o stwierdzenie nabycia własności przez zasiedzenie i uzyskać w tym zakresie pomoc prawną proszę o kontakt (wszystkie dane w zakładce kontakt) – nasza Kancelaria chętnie podejmie się prowadzenia takiej sprawy.

Dziękuję za komentarz, pozdrawiam
Andrzej Krysta

Odpowiedz

Marcin Wrzesień 2, 2014 o 08:45

Ciekawy wpis, osobiście nie spotkałem się z przypadkiem zasiedzenia i z takim postępowaniem. Co w przypadku, gdy dana osoba mieszka w danej nieruchomości mniej niż 30 lat? Od ilu lat można wnosić o zasiedzenie?

Odpowiedz

Andrzej Wrzesień 22, 2014 o 10:57

Gdy posiadacz wszedł w posiadanie nieruchomości w złej wierze (widział, iż nie jest właścicielem nieruchomości) to po 30 latach nieprzerwanego posiadania.

Jeżeli natomiast wszedł w posiadanie nieruchomości w dobrej wierze (miał uzasadnione przekonanie, że nieruchomość jest jego własnością) to po 20 latach nieprzerwanego posiadania, przy czym jest to przypadek, który w praktyce występuje niezwykle rzadko.

Jeżeli osoba nie nabyła prawa własności przez zasiedzenie, np. z uwagi na zbyt krótki okres posiadania niestety musi zwrócić nieruchomość właścicielowi (przegra opisane postępowanie).

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam
Andrzej Krysta

Odpowiedz

Marek Wrzesień 4, 2014 o 09:17

Świetny i bardzo przydatny wpis. Niestety takie przypadki się zdarzają i warto wiedzieć, co należy zrobić. Osobiście nie miałem styczności z zasiedzeniem, ale na pewno dla mieszkającego sytuacja do prostych nie należy.

Odpowiedz

Andrzej Wrzesień 22, 2014 o 10:59

Witam

Rzeczywiście instytucja zasiedzenia jest często spotykana w praktyce, a tym samym jest to ważne zagadnienie i warto je znać.

Dziękuję za komentarz, pozdrawiam
Andrzej

Odpowiedz

Adam Październik 10, 2014 o 11:39

Witam, Bardzo przydatny wpis w szczególności dla osób, które w ciągu czasu użytkowania dużo zainwestowały w daną nieruchomość i nagle odnalazł się dawny właściciel lub jego spadkobiercy, którym nagle się przypomniało o nieruchomości.

Odpowiedz

Georg Listopad 2, 2014 o 10:05

Moja tesciowa w roku ok. 1948 oddala slownie swoja posiadlosc swojej przybranej siostrze, ktora miala siedmioro dzieci a maz zginol na wojnie by sobie pomogla( DO CZASU AZ TA RODZINA STANIE NA NOGI). Mialo to byc tylko ja jakis czas, pozniej chciala to odzyskac ale ta przybrana siostra juz tego nie chciala oddac. Poklucili sie na zawsze a tesciowa nie wiedziala jak to odzyskac i nic w tym kierunku nie robila wiecej. Dzisiaj mieszka tam trzecie pokolenie, ktore nie ma jeszcze prawa do wlasnosci bo nie uregulowali tego prawnie. Ta posiadlosc byla w testamencie przepisana na jednego z czterech rodzonych braci mojej tesciowej ( WSZYSCY ZGINELI NA WOJNIE ,NIE BYLI ZONACI I NIE MIELI DZIECI) W tym przypadku moja tesciowa byla jedyna wlascicielka tej posiadlosci a nie te przybrane siostry( PRZYBRANE SIOSTRY), ktore to ojciec mojej tesciowej wniosl do rodziny jako wdowiec, zeniac sie z Matka mojej tesciowej. Moja tesciowa juz nie zyje, ale pozostawila dwoje dzieci. Czy te dzieci maja jakies prawo by to odzyskac po prawie 60-ciu latach?

Pozdrawiam

Georg

Odpowiedz

Andrzej Listopad 2, 2014 o 17:47

Witaj Georg
Odzyskanie po tak długim okresie czasu jest raczej mało prawdopodobne, nawet wówczas gdy majątek został przekazany nieformalnie. Z tego co piszesz to osoba, której majątek został przekazany, jak i jej następcy prawni już dawno (biorąc pod uwagę zmieniający się stan prawny) nabyć własność tej posiadłości w drodze zasiedzenia. Nie musiało jednak tak być….dziękuję za komentarz pozdrawiam.

Odpowiedz

Tomasz Listopad 8, 2014 o 14:42

Ktoś z moich znajomych ostatnio znalazł się w tak niezwykłej sytuacji i co ciekawe, doradzono mu, że nic nie może z tym zrobić – dziękuję za poradę z podaniem podstawy prawnej, przekażę dobre wieści.

Odpowiedz

Marek Marzec 29, 2017 o 14:58

Czy coś się zmieniło ?

Odpowiedz

Ola Kwiecień 12, 2015 o 10:11

Witam:)
Mam pytania:
1. czy jak właściciel złoży już powództwo windykacyjne, to czy można bronić się zarzutem zasiedzenia w dobrej wierze?
2. Czy jak właściciel uzyska orzeczenie o wydaniu nieruchomości, to cz wtedy również można wnieść do sądu wniosek o zasiedzenie w dobrej wierze?

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: